Jan Brueghel Starszy
Nazywany jest Aksamitnym. Malarz flamandzki, syn Pietera Brueghela (starszego) i brat Pietera Brueghela (młodszego), zwanego Piekielnym; spowinowacony z malarskimi rodzinami Coecków, van Kesselów i Tenniersów.
Swój przydomek zawdzięczał delikatnej fakturze malarskiej, łagodnym tonacjom kolorystycznym, bogactwu i zarazem harmonii swych niekiedy słodkich kompozycji.
Malował najczęściej niewielkie, często miniaturowe kompozycje, chętnie stosując na podobraziu blachę miedzianą. Do jego ulubionych motywów należały Madonny w otoczeniu girland i bukietów kwiatowych, alegorie, martwe natury, zwłaszcza z kwiatami i owocami; malował również pejzaże i sceny batalistyczne. Jego sielankowy styl, odznacza się świeżością kolorytu. Przedstawiał także sceny biblijne, np. Potop, Sodoma i Gomora. Najczęściej malował bukiety kwiatów i krajobrazy ożywione motywami religijnymi i mitologicznymi, oraz drobnymi scenkami z życia chłopów i zwierząt.
W ramach może trochę niecodziennej ciekawostki przypomnijmy dlaczego z Brueghelami są takie kłopoty. Przede wszystkim trudno określić, o kogo chodzi, ponieważ cała rodzina Brueghlów posiadała talent malarski. Pieter Bruegel (starszy) był wybitnym niderlandzkim malarzem. Jego syn, Pieter Brueghel (młodszy), dla odmiany zasłynął jako znakomity malarz flamandzki. Z kolei drugi syn, Jan Brueghel, zajmował się malarstwem flamandzkim, zaś jego pierwszy syn, Ambrosius Brueghel tworzył flamandzkie obrazy. Ambrosius miał brata, Jana Brueghela (młodszego, nie mylić z Janem Brueghelem starszym), który przeszedł do historii jako świetny malarz flamandzki. Jan spłodził syna, Abrahama Brueghela, który również postanowił zostać flamandzkim malarzem. Ale na tym nie koniec, bo Jan Brueghel Młodszy miał jeszcze dwóch synów. Pierwszemu nadał imię Jan, a drugiemu Jan, dbając o to, by członków rodziny były w stanie odróżnić przyszłe pokolenia miłośników sztuki. Na szczęście Jan ma na drugie imię Pieter, a drugi Jan- Baptist. Na szczęście ci już nie zostali malarzami. Nie, nie, zostali… rysownikami.